WEGAŃSKIE FLACZKI dla tych co za tradycyjnymi nie przepadają


Jak to ja cosik od siebie dodałam.






  • 4 marchewki - pokrojone w słupki
  • 2 pietruszki - pokrojone w słupki
  • por - pokrojony  w wąskie paski
  • cebula - pokrojona w talarki
  • 1 łyżka ciemnego sosu sojowego
  •  majeranek
  • 1/4 łyżeczki świeżo startego imbiru
  • 1 łyżeczka masła roślinnego
  • 1,2 l wody
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 1 liść laurowy
  • kilka ziarenek czarnego pieprzu
  • sól, pieprz

Na naleśniki - to będą nasze flaczki ;)
  • 150 g płatków owsianych
  • 300 ml wody
  • pieprz cayenne
  • sól
  • 1 łyżeczka suszonego koperku

Zaczynamy od flaczków.
Płatki zalać wodą i zmiksować np; blenderem, doprawić solą, pieprzem cayenne i koperkiem, odstawić na 20 min. Po tym czasie masa powinna już zgęstnieć. Smażymy tak jak naleśniki na rozgrzanej teflonowej patelni bez dodatku tłuszczu,




chyba że ktoś bardzo lubi to wolna wola ;) Wiem jest gęsta, ale tak ma być. Rozprowadzamy równomiernie i w miarę cienko. Po usmażeniu i przestudzeniu pokroić na paski.






Czas na jarzyny, które wędrują do gara. Zalać wodą, dodać ziele angielskie, liść laurowy, pieprz w ziarnach, osolić. Gotować na średniej temp. pod przykryciem, gdy całość się podgrzeje oprószyć majerankiem i dalej gotować pod przykryciem. 




Następnie dodajemy sos sojowy i imbir oraz masło, oprószamy majerankiem. Gotujemy do miękkości jarzyn, w razie potrzeby doprawiamy solą i pieprzem. Tuż przed podanie wrzuć nasze flaczki, podgrzać. Podajemy! :)


SMACZNEGO!!





9 komentarzy :

  1. Smakowite... Pamiętam jak lata temu, gdy zaczynałam gotować zrobiłam podobne flaczki. Wtedy jeszcze w mniej zdrowej wersji, np. naleśniki były z białej mąki. Pamiętam, że upichciłam takie flaczki wieczorem, miały być na obiad następnego dnia. Niestety z dobrej potrawy zrobiło się danie w stanie absolutnie stałym, ponieważ naleśniki pocięte w paseczki wrzuciłam do gorących warzyw i całość zostawiłam do następnego dnia:) No cóż, człowiek uczy się całe życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę piszesz, ja też mam kilka kulinarnych wpadek na swoim koncie :) A bywało i tak że ta kulinarna wpadka była baaardzo smaczna!

      Usuń
  2. jestem bardzo mięsożerna dziewczyna i tradycyjne flaki bardzo lubię, o zgrozo;)
    ale Twój pomysł jest uroczy. zapisuję sobie, bo taka wersja naleśnikowa przyda się na wizyty wegetariańskich przyjaciół:)

    i strasznie podoba mi się pierwsze zdjęcie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja mięsko uwielbiam :) ale flaczki to inna sprawa, nie lubię i to bardzo!
      Teraz mam idealną wersje flaczków bez flaczków hihhhi

      Usuń
  3. Ja co prawda bardzo lubię tradycyjne flaczki i nawet tak się zdarzyło, że jadłam babcine w tym tygodniu, ale ponieważ jestem otwarta na eksperymenty to z chęcia zjadłabym i Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Przy następnym gotowaniu dam znać, porcja dla Ciebie będzie czekać :D

      Usuń
  4. :D
    z sentymentem wspominam moje początki bycia wegetarianinem :)
    wtedy właśnie gotowałam flaki z warzyw z naleśnikami :)
    ja dodaję moją ulubioną cukinie, pokrojoną w słupki :)
    są pyszne i pożywne bardzo
    polecam

    OdpowiedzUsuń
  5. ja flaczki uwielbiam i pamiętam, że moje eksperymenty by je zamienić na flaczki bez flaczków były nie udane - próbowałam niestety w proszku - sante i jakoś nie był to mój smak, ale kto wie te wygladają uroczo więc może się skuszę:) - Kobiecemysli.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne, sliczne, urocze kubeczki !!! :))) Ja mam bzika na punkcie kubkow, mam ich setki i kazdy inny, zawsze kupuje pojedyncze egzemplarze i zmieniam... jak przyslowiowe rekawiczki :))) W tych sie zakochalam :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny! Zachęcam do zostawienia paru słów, każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny!