Otrębowe muffinki z cynamonem. Idealna dietetyczna, słodka przekąska

autor przepisu Viola






Na 6 muffinów
  • 100 g otrąb owsianych
  • 200 g jogurtu greckiego
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 jajko
  • 2 łyżki ciepłej wody
  • 1 łyżka ksylitolu lub innej substancji słodzącej - rozpuścić w 2 łyżkach ciepłej wody.
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia



W misce połączyć suche składniki następnie domieszać jajko, jogurt oraz ksylitol. Przełożyć masę do foremek do 3/4 wysokości. Piec 25 minut w 180°C  we wcześniej nagrzanym piekarniku.

Dietetyczne muffiny upiekłam z myślą o Magdzie, 
która aktualnie jest na diecie Dr Dukana i za chwil parę zapuka do mych drzwi :)

Mięciutkie, słodkie i bardzo łatwe w przygotowaniu.


 You can translate this page with the translator on top of the page of the left hand side.

30 komentarzy :

  1. Ciekawy pomysł. Nigdy nie robiłam takich dietetycznych babeczek, ale u Ciebie wyglądają naprawdę apetycznie. Może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. genialne :) i tak niewiele potrzeba do ich zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie smaczne babeczki! U mnie wczoraj były też cynamonowe muffiny ale niestety w mniej dietetycznej wersji. Śliczną kompozycję zrobiłaś na fotografii. Bardzo smaczni i łądnie u Ciebie. Zostaje na stałe. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy pomysł, zaskakuje mnie to, że tak ładnie urosły na samych otrębach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają niezwykle uroczo i pewnie tak smakują! pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ one są prześliczne ;) pięknie je ozdobiłaś ;)


    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne, smaczne i z cynamonem....bajka;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! Ślinka cieknie na sam widok! Naprawdę tak ładnie rosną? Musze koniecznie sprawdzić! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Są dietetyczne i za to je lubię jeszcze bardziej :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajne muffinki:) No i zdrowsze od tradycyjnych:)

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczne zdjęcia, aż ślinka cieknie :-) na pewno wypróbuję ten przepis :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. pysznie i zdrowo - mix idealny :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham cynamon! :) Same otręby i tak pięknie wyrośnięte, super! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ile można takich pyszności zjeść na diecie:-)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem to w tej diecie są 3 czy 4 fazy. Na każdej dostępne jakieś tam składniki, które można dowolnie łączyć i jeść ile się chce i kiedy chce. Ale nie zagłębiałam się w temacie i nie chcę wprowadzić w błąd.

      Usuń
    2. Są 4 fazy i w każdej z nich jest lista produktów dozwolonych, do których trzeba się ograniczyć. Ale, jak napisała Viola, można je jeść praktycznie bez ograniczeń. Tzn. z jednym - zdrowym rozsądkiem ;)

      Usuń
  15. Dziękuję wszystkim za odwiedziny i pozostawione słowa. Miło czytać Wasze komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ śliczne zdjęcia. Aż mi ślinka pociekła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wyglądają przecudnie ! ile muffinków wyjdzie z takich proporcji? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z podanej ilości wychodzi 6 muffinów :)

      Usuń
  18. Anonimowy12:28:00 PM

    Babeczki były miękkie i słodkie. Dziękuje, to była miła niespodzianka :) Po ostatniej naszej rozmowie wnioskuje że na następne spotkanie też już coś przygotowałaś :)Magda.

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoje przepisy są naprawdę genialne, przeglądam je sobie i oczom nie wierzę jakie cuda tu znajduję:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Za chwile sie bierzemy za ten przepis. Sprobujemy bez proszku do pieczenia i chyba dorzucimy jeszcze jakies bakalie. Dziekujemy za przepis :) Trzymaj kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy9:58:00 PM

    świetny przepis! ja dodałam jeszcze płatki migdałów i też wyszło pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zabieram się za robienie:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ile kcal ma taka jedna babeczka? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że nie sprawdzałam. Postaram się w najbliższym czasie podliczyć.

      Usuń
  24. Pominęłam substancję słodzącą i cynamon, ale za to dodałam wiśnie. Rzeczywiście brakowało mi tej słodkiej nuty, ale to z własnej decyzji. Jedynym minusem jaki u siebie zauważyłam było to, że babeczki straszliwie przyklejały mi się do papilotek, nie wiem dlaczego. No nic, będę kombinować, modyfikować i robić różne wersje, ale przepis podstawowy zapamiętany :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny! Zachęcam do zostawienia paru słów, każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny!