Dietetyczna Tajka w zieleni!







Na 4 porcje
  •  8 krewetek + 4
  • sok z 1 limonki
  • 1 pęd trawy cytrynowej - pokroić
  • 2 szalotki - obrać pokroić
  • 2 ząbki czosnku - obrać, posiekać
  • 1 duży papryczka chili - usunąć nasiona, pokroić
  • 2 łyżki oliwy z pestek winogron
  • 150 ml odtłuszczonego mleka kokosowego
  • 500 ml bulionu drobiowego
  • 1 łyżeczka tajskiego sosu rybnego
  • 240 g liści szpinaku
  • wiórki kokosowe (opcjonalnie)

 Krewetki obrać ze skorupek, usunąć z każdej przewód pokarmowy.



 Trawę i 8 krewetek zmiksować z szalotką, 




  czosnkiem, papryczką chili




 i sokiem z limonki.



Rozgrzać wok, wlać oliwę i dodać przygotowaną masę. Smażyć 5 minut, następnie wlać mleko i bulion, energicznie wymieszać, by wszystkie składniki dobrze się połączyły. Doprowadzić do wrzenia, domieszać sos rybny. Gotować na niskiej temp przez 10 minut. Po 3 minutach wrzucić pozostałe krewetki. W tym czasie umyte liście szpinaku, zrolować i pokroić w paski. Wyjąć krewetki i domieszać szpinak, gotować 5 minut. Zupę podawać na ciepło z ułożoną na wierzchu krewetką. Opcjonalnie, posypać wiórkami kokosowymi.


Sycąca,
 o delikatnym, orzeźwiającym smaku.




Lekkiego, smacznego życzę!


  You can translate this page with the translator on top of the page on the left hand side.

15 komentarzy :

  1. piekna prezentacja i wspaniale danie :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. super wygląda zdjęcia piękne :) bardzo apetyczne danie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna , lekka propozycja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładna ta Twoja tajka, szczególnie przemawia do mnie zieloność szpinaku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. chętnie bym spróbowała takiej niecodziennej zupki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupa mi się bardzo podoba, bardzo rozgrzewająca więc wskazana na moje gardło. Białego makaronu z soi dodam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Idealna:-), uwielbiam takie połączenia:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawa mieszanka
    chętnie bym spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach, ze szpinakiem musiała być pyszna:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Violu! Przepiękne zdjęcia i wspaniały blog! Przysiadam się z chęcią!
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  11. magiczne zdjęcia! i zachęcająca nazwa dania!

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy9:01:00 AM

    Great post. I was checking constantly this blog and I am impressed!

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne zdjęcia ... cudowny przepis ... i doskonały tytuł :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny! Zachęcam do zostawienia paru słów, każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny!